Jakie jest pańskie hobby? Ból Dupy!

Doktorze, przy­cho­dzę ze wsty­dliwą dolegliwością…

Internet to cudowne medium, które jak żadne inne dało mi (resz­cie ludz­ko­ści zresztą też) moż­li­wość natych­mia­sto­wej komu­ni­ka­cji, wymiany opi­nii oraz dostępu do infor­ma­cji. W moim pry­wat­nym ran­kingu Największych Wynalazków kwa­li­fi­kuje się do zasłu­żo­nego miej­sca na podium — obok elek­trycz­nej szczo­teczki do zębów i rumian­ko­wego papieru toa­le­to­wego do…sami wie­cie do czego. Tym bar­dziej korzy­sta­jąc codzien­nie z uro­ków szyb­kiego łącza coraz czę­ściej zadzi­wia mnie pewna grupa użyt­kow­ni­ków Sieci, która wybit­nie ma Problem.

Problemem przez duże P może zostać abso­lut­nie wszystko. A to jakiejś dużej fir­mie (z auto­matu oplu­wa­nej, bo…jest duża i docho­dowa) powi­nęła się noga, a to jakiś recen­zent dał kolej­nej grze z naszej ulu­bio­nej serii „tylko” 7/10, a to wresz­cie Mama Madzi miała czel­ność uśmiech­nąć się (jak ona mogła?!) gdzieś mimo­cho­dem, co uchwy­cił obiek­tyw węszą­cego za nią 24 godziny na dobę papa­razzi. W zasa­dzie każda, nawet naj­bar­dziej kurio­zalna pier­doła może stać się w oka mgnie­niu Problemem.

Lubię kiedy pod co cie­kaw­szym arty­ku­łem wywiąże się sym­pa­tyczna roz­mowa, w kole­żeń­skim tonie i z posza­no­wa­niem cudzego podej­ścia. Schody zaczy­nają się wtedy, kiedy któ­raś ze stron nagle poczuje nie­przy­jemny, drą­żący i swę­dzący Ból Dupy i za swoją kru­cjatę uzna napa­sto­wa­nie roz­mówcy swo­imi poglą­dami się­ga­jąc na potwier­dze­nie wła­snych słów po Wikipedię, poli­cję i Święte Oficjum. „Nie mogę spać, bo ktoś w Internecie jest w błę­dzie.” jak to ujął wieki temu pewien kul­towy komiks.

Diagnozowana tu dole­gli­wość obja­wia się nie tylko w dia­lo­gach pro­wa­dzo­nych za pośred­nic­twem komen­ta­rzy, Fejsika czy bar­dziej zamknię­tych forów inter­ne­to­wych. Za Problem może posłu­żyć cho­ciażby taka pier­doła jak…wybór aktora do roli w nad­cho­dzą­cym fil­mie! Dzisiaj rewe­la­cyj­nie wręcz to poka­zało ogło­sze­nie, że Ben Affleck wcieli się nowego Batmana w kolej­nym wystę­pie tej postaci na srebr­nym ekra­nie. Fala głu­pich, czę­sto wręcz hej­ter­skich komen­ta­rzy osób cier­pią­cych na Ból Dupy zalała prak­tycz­nie każdą stronę, którą prze­glą­da­łem by zwe­ry­fi­ko­wać tę nowinkę. Ilość zdro­wo­roz­sąd­ko­wych (co nie zna­czy, że pozy­tyw­nych) odpo­wie­dzi lub takich, że wyda­dzą opi­nię dopiero po sean­sie była na pozio­mie pozy­tyw­nych opi­nii o Xbox:One po kon­fe­ren­cji E3.

Kilka lat temu powszechną falę kry­tyki wywo­łała wypo­wiedź Kaspersky’ego o utwo­rze­niu pasz­por­tów inter­ne­to­wych. O ile sam temat doty­czył bar­dziej zagro­żeń zwią­za­nych z cyber­prze­stęp­czo­ścią i kwe­stią ano­ni­mo­wo­ści w Sieci, to czy może jed­nak takie roz­wią­za­nie nie przy­nio­słoby pożytku? Chociaż z dru­giej strony patrząc na wiszące w Sieci nie­które komen­ta­rze osób publi­ku­ją­cych pod wła­snymi praw­dzi­wymi danymi (vide Facebook) zała­muję ręce i wąt­pię, by nawet bez­po­średni odstrzał tych osob­ni­ków był w sta­nie pomóc kom­for­towi psy­chicz­nemu przy prze­glą­da­niu auto­strady infor­ma­cji. Bólodupcy, jeśli Was coś nie interesuje/macie sze­rzyć syfiozę, to rób­cie to na wła­snych, odizo­lo­wa­nych od reszty inter­nau­tów spo­tka­niach — wszy­scy na tym skorzystamy!

Badus

Suplement — Affleck, a sprawa batmańska

Ludzie to, nie­stety, w więk­szo­ści przy­pad­ków ssaki o bar­dzo mizer­nej pamięci i chyba syn­drom Bólu Dupy jest po pro­stu wpi­sany w ich egzy­sten­cję. Dzisiejsze ogło­sze­nie odno­śnie Afflecka to kropka w kropkę kalka wyda­rzeń sprzed kilku lat.
W maju 2006 roku Sieć i liczna jesz­cze wtedy prasa papie­rowa zagrzmiała na wieść o pew­nej rewe­la­cji, od któ­rej Jack Nicholson pra­wie zapluł się z ner­wicy na śmierć. W kon­ty­nu­acji świet­nie przy­ję­tego „Batman Begins” zde­cy­do­wano się na wybór Heatha Ledgera, któ­rego zada­niem było spor­tre­to­wa­nie w nowy spo­sób iko­nicz­nego prze­ciw­nika boha­tera z Gotham City — Jokera. Sensowny aktor, któ­rego nie­szcze­gól­nie lubi­łem, ale który spraw­dzał się na ekra­nie i miał już kilka cie­ka­wych pro­jek­tów na kon­cie. Poniżej widzi­cie scre­en­shota z reak­cją inter­nau­tów na tę wia­do­mość. Wnioski wycią­gnij­cie sami.

 

Przelał na ekran monitora:

Lubię ciastka. I fajne dziewczyny z cosplay'ów.